W ramach egzaminu musiałam nakręcić krótki film. Temat był dowolny. Chciałam nakręcić film o moim mieście. Miał on pokazywać, że moje miasto jest wielokulturowe. Tylko, jak przekonać ludzi do wzięcia udziału w projekcie, gdzie współpraca miała być darmowa. Już darmowe fotografie stanowiły dla mnie problem. Mimo że miałam kilku chętnych do pozowania za darmo, to przecież wykonanie plakatu z fotografii już kosztowało i ktoś musiał za to zapłacić. Moja koleżanka posiadająca niezwykły dar zjednywania sobie ludzi, obiecała zająć się darmowi zdjęciami. Kolega postanowił mi pomóc w zmontowaniu całości. Plakaty do mojego filmu miał być wykonane w pracowni zaprzyjaźnionego fotografa mojej koleżanki. Zajmował się on głównie zdjęciami komercyjnymi. Jego pracowania była prawdziwą kopalnią karbów. Za swoją pomoc nie chciał żadnych profitów, bo jak sam mówił, on też kiedyś był młody i zaistniał tylko dzięki pomocy bezinteresownych ludzi. Teraz rzadka można spotkać takie osoby. Jego pomoc zaowocowała dłuższą znajomością. W krótkim czasie zdążyliśmy się polubić i teraz jestem częstym gościem w jego pracowni.
07 18
26 listopada 2009 o 8:19
[...] zdjęciową. Nie chciałam wydawać na nią pieniędzy, więc konieczne było znalezienie źródła darmowych zdjęć. Na mój post odpowiedziało trzech studentów. Po krótkiej rozmowie z każdym z nim wybrałam [...]