Mój przyszły mąż żył z fotografowania. Zarabiał wykonując wszelkiego rodzaju zdjęcia komercyjne. Z tego dało się żyć na ludzkim poziomie, ale działał, jako wolny strzelec nie podpisując nigdzie umowy o pracę. Kiedy postanowiliśmy przeprowadzić się z naszego małego mieszkania do czegoś większego, okazało się, ze konieczny jest kredyt. Przez to, że on pracował na umowę zlecenie mieliśmy za małą zdolność kredytować. Nawet wzięcie ślubu by nam nie pomogło. Zdecydowaliśmy, że Andrzej otworzy własną działalność gospodarczą. Decydując się na ten krok musiał on zrezygnować z wykonywania darmowych zdjęć, jak to miało miejsce do tej pory. Byłam pewna obaw, bo nie wiedziałam, czy uda się utrzymać ą działalność. Bardzo chciałam, żeby wszystko się dobrze układało, ale znałam charakter mojego narzeczonego. Właśnie poznaliśmy się w taki sposób. Ja poszukiwałam fotografa, który wykona mi darmowe fotografie, albo takie za minimalną opłatę i zgłosił się tylko on. Miał już taki charakter, że podejmował się zleceń, których nikt nie chciał, bo były nie opłacalne. Teraz czeka nas prawdziwa biznesowa próba. Jak się nie powiedzie to nadal będziemy mieszkać w 36 metrowym mieszkaniu z widokiem na sąsiednie okna.
12 02
2 grudnia 2009 o 2:58
[...] na komputer. Zacząłem je przeglądać i jedno tak mi się spodobało, że wstawiłem je jako darmowe tapety na pulpit. Naglę napisał do mnie znajomy na gg i powiedział mi o tym ze mogę robić tzw. [...]