Fotograf to “nie zła” praca!

Darmowe zdjęcia Komentarze (1) »

Mój przyszły mąż żył z fotografowania. Zarabiał wykonując wszelkiego rodzaju zdjęcia komercyjne. Z tego dało się żyć na ludzkim poziomie, ale działał, jako wolny strzelec nie podpisując nigdzie umowy o pracę. Kiedy postanowiliśmy przeprowadzić się z naszego małego mieszkania do czegoś większego, okazało się, ze konieczny jest kredyt. Przez to, że on pracował na umowę zlecenie mieliśmy za małą zdolność kredytować. Nawet wzięcie ślubu by nam nie pomogło. Zdecydowaliśmy, że Andrzej otworzy własną działalność gospodarczą. Decydując się na ten krok musiał on zrezygnować z wykonywania darmowych zdjęć, jak to miało miejsce do tej pory. Byłam pewna obaw, bo nie wiedziałam, czy uda się utrzymać ą działalność. Bardzo chciałam, żeby wszystko się dobrze układało, ale znałam charakter mojego narzeczonego. Właśnie poznaliśmy się w taki sposób. Ja poszukiwałam fotografa, który wykona mi darmowe fotografie, albo takie za minimalną opłatę i zgłosił się tylko on. Miał już taki charakter, że podejmował się zleceń, których nikt nie chciał, bo były nie opłacalne. Teraz czeka nas prawdziwa biznesowa próba. Jak się nie powiedzie to nadal będziemy mieszkać w 36 metrowym mieszkaniu z widokiem na sąsiednie okna.

Darmowe tapety na twój pulpit

Darmowe zdjęcia Komentarze (1) »

Bardzo chciałam mieć na swoim ślubie dobrego fotografa. Brałam skromny cywilny ślub, a przyjęcie weselne miało się odbyć w małej, miejskiej restauracji. Wiedziałem, że nikt nie wykona darmowych zdjęć i muszę za nie zapłacić, ale proponowane ceny były bardzo wygórowane. Chciałam mieć piękną sesję, bo to będzie pamiątka na całe moje życie, ale nie za taką cenę. Postanowiłam poszukać po znajomych jakiegoś fotografa amatora. Moja kuzynka zaproponowała mi brata swojego byłego chłopaka, który jest studentem fotografii. Obejrzałam jego zdjęcia w Internecie i naprawdę spodobały mi się. Mimo tak młodego wieku był naprawdę dobry. Utrzymywał się sam robiąc zdjęcia komercyjne. Napisałam do niego maila i dostałam odpowiedz już następnego dnia. Zaproponował mi dość nietypową ofertę. Otóż chciał być u mnie już od soboty rano i fotografować wszystko aż do zakończenia przyjęcia. Cena jaką wyznaczył za to była dużo niższa od tego, co proponowali mi inni. To była szansa na prawie darmowe tapety. Zgodziłam się zanim skontaktowałam się z moim przyszłym mężem Jemu pomysł, na szczęście, również się  spodobał.

Silnik: Wordpress - Theme autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj